24 listopada 2014

Chleb cały z ziaren




Ostatnio zakupiłam mieszankę do przygotowania chleba pełnoziarnistego bez mąki.
Skład dość ciekawy, więc postanowiłam wypróbować i się nie zawiodłam, więc i wam polecam:))


23 listopada 2014

Karkówka surowa dojrzewająca - czosnkowa




Zaopatrzyłam się w 600 g kawałek karkówki, który przeznaczyłam na wędlinę, tym razem postanowiłam ją nadziać czosnkiem i tak też zrobiłam. Ilość czosnku należy dostosować do swoich upodobań.

Mięso umyłam, osuszyłam i ponakłuwałam nożem, w te miejsca włożyłam małe ząbki czosnku, oprószyłam solą, przełożyłam do szklanego naczynia, zakryłam folią i odstawiłam na 24 godziny, po tym czasie mięso umyłam, osuszyłam i posoliłam, z naczynia wylałam powstały płyn, umyłam wytarłam do sucha, przełożyłam mięso i odstawiłam na kolejną dobę.

Po drugiej dobie znowu mięso umyłam, osuszyłam i delikatnie posoliłam, włożyłam w siatkę wędzarniczą i powiesiłam w przewiewnym miejscu na 5 dni.

A oto efekt końcowy, aż żałuję, że nie mogę przekazać wraz ze zdjęciem smaku i aromatu.

Gorąco polecam tą wersję surowej, dojrzewającej wędliny, na pewno sprawdzi się nie tylko na co dzień, ale również na rozmaite spotkania towarzyskie czy święta.




SMACZNEGO!!!

18 listopada 2014

Sernik waniliowy /wyk. w TM/





Składniki:

0,5 kg twarogu z wiaderka
4 jajka
150 g cukru
125 g masła
2 budynie waniliowe
200 g śmietanki 30 %
szczypta soli
tłuszcz do wysmarowania foremki


Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 180 st. C funkcja góra - dół.

Oddzielić białka od żółtek.
Do naczynia miksującego nałożyć motylek, przelać białka, dodać sól 
i ubić na sztywną pianę 3 min/obr. 3. Usunąć motylek, białka przełożyć do miski.
Do naczynia włożyć masło, żółtka i cukier, utrzeć 6 min/obr. 3.
Dodać śmietankę, twaróg, budynie, utrzeć 1 min/obr.1
Utarty twaróg przelać do piany z białek i delikatnie przemieszać łopatką.
Całość przelać do foremki, piec do zrumienienia i suchego patyczka ok. 1,15 min.
Pozostawić w formie do całkowitego wystudzenia i stężenia.


;*

15 listopada 2014

Schab surowy - dojrzewający II





Składniki:

ok. 1 kg schabu dobrej jakości (nie za gruby)
sól drobna
czerwona suszona wędzona papryka (u mnie tym razem słodka)

Schab myję, osuszam, pozbywam wszystkich błonek, oprószam solą, przekładam do szklanego naczynia, zakrywam folią spożywczą i zostawiam na 24 godziny.

Po tym czasie myję mięso i naczynie, osuszam, ponownie oprószam solą przekładam do naczynia, zakrywam folią i zostawiam na kolejne 24 godziny.

Trzeciego dnia myję mięso obtaczam w papryce, obwiązuję sznurkiem (można włożyć do cienkiej podkolanówki) i wieszam w przewiewnym miejscu.

Po upływie pięciu dni schab jest gotowy do jedzenia.

Następna będzie karkówka nieźle nadziana czosnkiem.




SMACZNEGO !!!

3 Bit




Nigdy bym nie sądziła, że uda mi się zrobić takie ciasto w wersji bezglutenowej i bez mlecznej.
Jem i nie wierze, że mi się udało, pyszne, słodkie i sycące.... do tego kawusia...
mmmm niebo w gębie.
Nie będę oszukiwać, że smak jest identyczny, ale jest zbliżony.
Polecam;)


Składniki na dwa blaty ciasta:

2 jajka
100 g oleju rzepakowego
200 g mąki migdałowej
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia bezglutenowego
20 g syropu z agawy

Składniki dzielę na pół i robię z nich dwa blaty ciasta.
Tak więc: okrągłą foremkę o średnicy 20 cm. wykładam papierem do pieczenia, piekarnik nagrzewam na 180 st. C, funkcja termoobieg, połowę składników mieszam dokładnie trzepaczką do jajek, przekładam do foremki i równo rozprowadzam, piekę ok, 12-15 minut, do zrumienienia, blat ciasta jest dość cienki i tak ma być. Po upieczeniu wyciągam blaszkę z piekarnika, ciasto wykładam razem z papierem na blat kuchenny do wystudzenia.

Przygotowuję drugi blat ciasta: mieszam resztę składników trzepaczką i przekładam do foremki, tym razem już nie wykładam blaszki papierem do pieczenia, piekę do zrumienienia.
Po upieczeniu wyciągam ciasto i odstawiam do całkowitego wystudzenia.


W między czasie przygotowuję krem:

6 żółtek
70 g cukru z agawy
200 ml ciepłego mleka kokosowego (wymieszane razem ze śmietanką)
6 łyżeczek żelatyny + 1/2 szklanki ciepłej wody
50 kropli ekstraktu z wanilii

Żółtka ucieram z cukrem na puszystą masę, mleko podgrzewam, żelatynę rozpuszczam.
Do żółtek dodaję powoli, małym strumykiem mleko i cały czas miksuję mikserem na małych obrotach, potem dodaję żelatynę, konsystencja wychodzi dość płynna.
Naczynie wkładam do lodówki aby szybciej zaczęło tężeć.

Na blat ciasta, który zostawiłam w foremce wyłożyłam masę karmelową przygotowaną według tego przepisu (ja słodziłam syropem z agawy i dosmaczyłam ekstraktem waniliowym,
dla bezpieczeństwa dodałam dwie łyżeczki żelatyny).
Przykryłam drugim blatem.

Na to wylałam tężejący krem jajeczny, odstawiłam do całkowitego stężenia.


Następnie ubiłam kokosową śmietankę:

Śmietanka z jednej puszki mleka kokosowego
30 g cukru z agawy
20 kropel ekstraktu z wanilii

Śmietankę ubijam z cukrem, dodaję ekstrakt i wykładam na ciasto.

Całość oprószam kakao.

Niestety śmietanka mi się zważyła i żeby jej nie zmarnować, rozpuściłam w kąpieli wodnej i dodałam 1 łyżeczkę żelatyny, ale chyba nie potrzebnie, ponieważ śmietanka stwardniała....
Widzę, że jeszcze duuuużo muszę się nauczyć.




Smacznego;)

14 listopada 2014

Czekolada z orzechami




Czekoladę w tej wersji zrobiłam pierwszy raz, kombinowałam już z ciastkami na bazie suszonych owoców, ale czekolady jeszcze nigdy i kiedy natknęłam się na post u FIK nie mogłam się powstrzymać i musiałam spróbować. U FIK jest kilka przepisów na tego typu przekąski, przeczytałam wszystkie i z każdego "wzięłam" coś i tak powstała ta oto czekolada, bardzo słodka, bardzo czekoladowa i zdrowa zarazem.

Polecam ten wyrób, mi osobiście bardzo zasmakował.

Jedyna wada/nie wada to fakt, że trzeba mieć dobry malakser, ja jestem w posiadaniu thermomixa i miał problem momentami zmiksować wszystkie składniki.


Składniki:

200 g suszonych daktyli bez pestek
100 g suszonych śliwek
100 g suszonych fig
100 g suszonych moreli
200 g ciepłej wody + 2 łyżeczki żelatyny

100 g mąki słonecznikowej (ja dałam zmielone wcześniej ziarna słonecznika)
100 g orzechów laskowych
100 g wiórków kokosowych (ja dałam te z robienia mleka kokosowego)
100 g oleju kokosowego tłoczonego na zimno (rozpuszczony)
100 g kakao

Przygotowania zaczęłam od zważenia owoców, zalałam je wodą z rozpuszczoną żelatyną i zmiksowałam na papkę (i tu myślę, że jakbym je uprzednio namoczyła i zmiksowała to malakser miałby łatwiejsze zadanie, ale ja jak zwykle wszystko muszę mieć na już).


Cały czas miksując na niezbyt dużych obrotach dodawałam po kolei: rozpuszczony olej kokosowy, zmielone ziarna słonecznika, wiórki kokosowe, kakao i orzechy laskowe.

Masa wyszła bardzo gęsta i thermomix odrobinę mi się zagrzał, ale pomogłam mu łopatką i jakoś dał rade wszystko porządnie wymieszać.

Formę (wielkość należy dopasować do tego jaką grubość czekolady chcemy uzyskać) wyłożyłam papierem do pieczenia, masę partiami wykładałam i ugniatałam sylikonową łopatka, tak aby wypełniła całą formę, potem brzegi papieru złożyłam do środka i ugniatając rękoma wygładziłam wierzch czekolady.
Włożyłam do lodówki na całą noc, do schłodzenia.




Smacznego;)