Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NA SŁODKO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NA SŁODKO. Pokaż wszystkie posty

14 września 2020

Jabłecznik klasyczny - bez glutenu i nabiału

 


Składniki:

50 g cukru pudru

8 jajek /oddzielić żółtka od białek/

400 g płynnego masła klarowanego

270 g mąki kokosowej

2 łyżeczki proszku do pieczenia bg

2 opakowania cukru wanilinowego

2 szczypty soli

1,5 kg słodkich jabłek /obranych i bez gniazd nasiennych/

2 łyżeczki cynamonu

opakowanie żelatyny na 2,5 l wody


Prostokątna blaszka 40 x 24 x 6 cm wyłożona papierem do pieczenia

Piekarnik nagrzać do 180 st. C.


Wykonanie:

Żółtka, masło, proszek do pieczenia, 1 opakowanie cukru wanilinowego, szczypta soli, mąkę kokosową wymieszać w misce, zagnieść ciasto. /mąka kokosowa jest specyficzna i ciężko jest określić co do grama ile jej dać do ciasta, ponieważ mąka każdego producenta jest bardziej lub mniej tłusta co za tym idzie inaczej wchłania wilgoć. Ja dawałam najpierw po 100 g i czekałam chwilę aż wchłonie wilgoć, a następnie po kilka gram mąki dosypywałam i zagniatałam do uzyskania jednolitej masy. Jak ktoś kiedyś robił glutenowe kruche ciasto zna jego konsystencję./

Gotowe ciasto podzielić na trzy części, dwoma wykleić blaszkę a tę pozostałą zawinąć w folię i schować do zamrażalnika. Spód ponakłuwać widelcem, podpiec w 180 st. C ok. 15 min. Wyjąć.

W między czasie przygotować jabłka. Ja swoje przygotowałam w Thermomix. Rozdrobnić partiami ok. 6 s / obr. 4 przy pomocy kopystki. Dodać cynamon, opakowanie cukru wanilinowego, podgrzać 15 min./ 80 st. C / obr. 3,5. Dodać żelatynę, wymieszać na obr. 3,5.

Odstawić do wystudzenia.

Na przestudzony spód ciasta wyłożyć przestudzone jabłka, wyrównać. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodać cukier puder, wyłożyć na jabłka. Na pianę z białek zetrzeć na tarce o dużych oczkach pozostałe ciasto.

Całość piec 25 min. w 180 st. C. Do zrumienienia.

Smacznego*)))

6 października 2019

Oko słonia /bez glutenu, bez nabiału/




Zupełnie przez przypadek natrafiłam na to ciasto przeszukując internet.
Zaintrygowało mnie i postanowiłam zrobić je w wersji bez glutenu i bez nabiału.
Mi i domownikom smakuje, więc będę go częściej robić, 
ale jak znam siebie to tylko przy jakiś szczególnych okazjach, 
ponieważ jest tam zwykły cukier, a ja unikam tego dodatku. 
Owszem mogłabym go zrobić z innym słodzikiem,
ale mi osobiście śmietana kokosowa nie smakuje ani z ksylitolem ani 
z erytrolem, o miodzie nie wspomnę. 

Mimo to zachęcam do spróbowania i zrobienia własnych wersji z wykorzystaniem innych słodzików.

Składniki na biszkopt:

6 jaj
2 płaskie łyżki cukru pudru
3 płaskie łyżki mąki kokosowej /przesianej przez sitko/
1 spora łyżka kakao
pół łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie:

Oddzielić żółtka od białek.
Żółtka utrzeć z cukrem na puszystą masę.
Dodać proszek do pieczenia i kakao, wymieszać.
Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli.
Wymieszać z żółtkami za pomocą łopatki.
Partiami dosypywać mąkę i nadal delikatnie mieszać.
Masa musi być o konsystencji budyniu.
Być może nie wykorzystacie całej mąki a być może będziecie
musieli jeszcze odrobinę dodać.
Niestety mąka kokosowa od różnych producentów różnie chłonie wilgoć.

Blachę od piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia 
i wysmarować masłem klarowanym.
Gotowe ciasto wylać na blachę.
Uformować prostokąt.
Piec 20 minut w 170 st. C, funkcja góra - dół.
Po upieczeniu natychmiast delikatnie zwinąć w rulon przy pomocy 
papieru na którym piekło się ciasto i odstawić do wystudzenia.
Czynność ta spowoduje, że ciasto później łatwo się zwinie i nie
będzie się łamać.

Krem:

800 g bardzo mocno schłodzonej śmietany kokosowej
/ja użyłam śmietany firmy Real Thai/
1,5 opakowania cukru waniliowego
cukier puder do smaku
2 łyżeczki żelatyny

Dodatkowo: 2 - 3 dojrzałe banany

Wykonanie:

Śmietanę ubić z cukrem waniliowym i cukrem pudrem.
Cukru pudru dodać według upodobań, ja dałam chyba 2 łyżki.
Żelatynę namoczyć w odrobinie zimnej wody.
Zalać odrobiną wrzątku, rozpuścić i wystudzić.
Dodać do ubitej śmietany i wymieszać.

Delikatnie rozwinąć wystudzone ciasto.
2/3 śmietany równomiernie rozłożyć na 2/3 powierzchni ciasta.
Zostawić delikatny margines na brzegach, bo podczas zwijania i tak 
śmietana dojdzie do brzegów a wręcz odrobinę wypłynie.
Wzdłuż krótszego boku ułożyć obrane banany, mi weszły dwa.
Zwinąć roladę.
Resztą śmietany wysmarować wierzch rolady.
Wstawić do lodówki na całą noc do całkowitego stężenia.
Oprószyć kakao.
Zajadać.

Smacznego:)))




P.S.
Mała podpowiedz jeśli chodzi o banany.
Wiadomo, że banany nie są proste, więc proponuję przekroić je na pół
i ułożyć jak najprościej się da, na przemian krzywiznami.

1 lutego 2018

Kruche ciasteczka




Bazując na przepisie od ketoreva 
stworzyłam te oto malutkie pyszniutkie ciasteczka.


Składniki:

100 g smalcu
1 wiejskie jajko
50 g mąki kokosowej
50 g masła kokosowego /moje z Rossmann/
szczypta soli
2-3 krople aromatu waniliowego

Dodatkowo: cukier kokosowy do posypania

Ze wszystkich składników zagniotłam jednolite ciasto, przypominające w dotyku plastelinę.
Uformowałam rulonik, pokroiłam na porcje.





Ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Oprószyłam cukrem kokosowym.
Spłaszczyłam przy pomocy literatki, którą delikatnie zwilżałam wodą, żeby ciasto się nie przyklejało.
Piekłam w 180 st. ok. 15 min. do zrumienienia.




Pozwoliłam im wystygnąć na blasze.
Przełożyłam do miseczki.
Ciasteczka w smaku są bardziej wytrawne, dodatek cukru kokosowego nie wiele wniósł.
Ale na tym etapie na którym obecnie jestem to i tak wydają się być słodkie, pewnie
przez dodatek masła kokosowego.


Smacznego;***

21 grudnia 2017

Kokernik /wyk. w TM/




Składniki:

3 jajka
50 g oleju kokosowego /rozpuszczony i wystudzony/
100 g miodu
25 g świeżo wyciśniętego soku z cytryny
szczypta soli
aromat waniliowy
400 g schłodzonej śmietanki kokosowej /tylko ta twarda część/
100 g mąki kokosowej /przesianej przez sito/
forma o średnicy ok. 17 cm.


Wykonanie:

Do naczynia miksującego założyć motylek.
Wlać jajka, dodać miód, sól i sok z cytryny.
Ubijać 11 min. / 37 st. C / obr. 3.
Na 5 minut przed końcem, przez otwór w pokrywie dodać olej kokosowy,
kilka kropli aromatu waniliowego.
Na 4 minuty przed końcem, przez otwór w pokrywie dodać po łyżce śmietankę kokosową.
UWAGA!!! Chlapie,  zmniejszyć obroty na 2,5 lub nawet na 2.
Zdjąć motylek.
Dodać mąkę kokosową, wymieszać 1 min. / obr. 2.
Wlać do formy, konsystencja ciasta przypomina gęstą śmietanę.

Piekarnik nagrzać 150 st. C, funkcja termoobieg.
Piec ok. 1 godzinę i 15 minut. 
Do zrumienienia i suchego patyczka.




Ciasto jest wilgotne, w smaku i konsystencji do złudzenia przypomina sernik.
Mój mąż, zatwardziały sernikożerca nie domyślił się, że nie jest to sernik.


;**

22 listopada 2017

Zebra




Składniki na jasną część:

3 jajka
szczypta soli
50 g miodu
20 g mąki kokosowej 
50 g smalcu lub oleju kokosowego
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia


Mąkę i proszek do pieczenia przesiać przez sitko.
Jajka, sól, tłuszcz i miód utrzeć na puszysto.
Dodać mąkę, miksować do połączenia się składników.


Składniki na ciemną część:

3 jajka
szczypta soli
50 g miodu
20 g mąki kokosowej
50 g smalcu lub oleju kokosowego
10 g kakao
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie jak wyżej z tym, że na koniec dodać mąkę razem z kakao.
Wylewać do formy na zmianę po ok. 2 łyżki każdego z kolorów.
Piec w 170 st. C ok. 1 godzinę, do suchego patyczka.
Odstawić do wystudzenia, wysmarować polewą czekoladową.




Polewa czekoladowa:

25 g gorzkiej czekolady
25 g mleka kokosowego
0,5 łyżeczki miodu

Całość rozpuścić w kąpieli wodnej.


;**

9 listopada 2017

Torcik orzechowo kawowy




Zainspirowana tym przepisem stworzyłam pyszny torcik, w stu procentach bez glutenu,
bez nabiału, bez cukru rafinowanego oraz bez skrobi. 
Wilgotny, mocno kawowy, nie za słodki.


Składniki na kakaowy biszkopt:

3 jajka
50 g miodu
szczypta soli

Odważyć i przesiać przez sitko:
20 g mąki kokosowej
10 g kakao
1 łyżeczkę proszku do pieczenia b/g


Oddzielić żółtka od białek.
Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli.
Odstawić.

Do innego naczynia wlać żółtka, dodać miód.
Ubić na puszysto.

Żółtka i przesiane suche składniki połączyć delikatnie z białkami.

Dno formy o średnicy 26 cm. wyłożyć papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 170 st. C.
Ciasto przelać do formy i piec ok. 20 minut, do suchego patyczka.
Odstawić do wystudzenia.
Wyjąć z formy.




Składniki na orzechowy biszkopt:

6 białek
szczypta soli
150 g ksylitolu

400 g mielonych orzechów
u mnie 200 g mielonych orzechów włoskich i 200 g mielonych migdałów


Białka ubić na sztywno z solą.
W trakcie ubijania dodać stopniowo ksylitol i miksować do rozpuszczenia się cukru.
Na koniec delikatnie wmieszać mielone orzechy.

Piekarnik nagrzać do 160 st. C.
Dno formy o średnicy 26 cm. wyłożyć papierem do pieczenia.
Wylać ubite białka.
Piec ok. 45 minut.

Wyjąć i wystudzić.
Przekroić na dwa blaty.


Krem:

6 żółtek
200 g miodu
800 g śmietanki kokosowej
kilka kropli aromatu waniliowego
podwójna kawa espresso /ok. 100 ml/
2 łyżki żelatyny
3 łyżki mielonej kawy
100 g masła klarowanego lub smalcu

W kawie rozpuścić żelatynę.
Żółtka utrzeć z miodem, dodać śmietankę i aromat cały czas ucierając.
Nie przerywając miksowania dodać wystudzoną kawę z żelatyną.
Na koniec, nie przerywając miksowania, dodać tłuszcz i mieloną kawę.
Dokładnie wymieszać.

Z gotowej masy odlać 600 mil.




Złożenie wszystkiego w całość:

Pozostały w formie orzechowy blat nasączyć alkoholem /u mnie rozcieńczona wódka/.
Na biszkopt wylać część kremu, rozprowadzić równomiernie.
Na krem położyć drugą część orzechowego biszkoptu, nasączyć, wylać odlaną część kremu.
Na krem położyć kakaowy biszkopt, nasączyć.

Wierzch wysmarować polewą czekoladą.


Polewa czekoladowa:

50 g gorzkiej czekolady
50 g mleka kokosowego
1/2 łyżeczki miodu
1/2 łyżeczki żelatyny

Wszystkie składniki włożyć do miseczki.
Rozpuścić i wymieszać w kąpieli wodnej.


Gotowy torcik wstawić do lodówki na kilka godzin.




Smacznego;**

13 września 2017

Babeczki kokosowo maślane /wyk. w TM/





Składniki:

200 g wiórków kokosowych
5 g soli

Zmiksować ok. 25 s / obr. 10.


Dodać:

4 jajka
200 g masła klarowanego
200 g miodu
1 łyżeczkę proszku do pieczenia bg
kilka kropli aromatu waniliowego

Całość wymieszać ok. 1 min. / obr. 4 - 5.




Dodać: 

150 g mielonych migdałów
50 g mąki kokosowej.

Wymieszać ok. 30 s / obr. 4 - 5.
Do całkowitego połączenia się składników.

Gotowe ciasto przelać do sylikonowych foremek.
Piec w 180 st. C ok. 40 minut /do suchego patyczka/.





Ja chciałam uzyskać coś na wzór ciastek, dlatego rozlałam ciasto do 12 foremek.


;*

Kokosowe brownie z wiśniami /wyk. w TM/




Kolejna odsłona mojego ulubionego ciacha.
Stale ją udoskonalam, tym razem bez banana w cieście.


Składniki na ciasto:

200 g wiórków kokosowych
1/2 łyżeczki soli
100 g cukru kokosowego

Zmiksować 50 s / obr. 10.

Dodać: 

3 jajka
50 g spirytusu
50 g kako
50 g mielonych migdałów

Wymieszać ok. 1 min. / obr. 4.

Gotowe ciasto przełożyć do kwadratowej foremki.





Mus wiśniowy:

ok. 800 g mrożonych wiśni
3 baaaardzo dojrzałe banany
łyżka masła klarowanego

Masło rozgrzać na patelni, dodać obrane i pokrojone banany, dusić na mus.
Dodać mrożone wiśnie /nie rozmrażałam ich wcześniej/.
Dusić mieszając od czasu do czasu, aż odparuje nadmiar płynu.

Gorące przelać na ciasto.
Piec w nagrzanym piekarniku do 180 st. C ok. 50 minut.




Odstawić do całkowitego wystudzenia.


;*

3 września 2017

Torcik migdałowy prawie jak Daim z Ikei




Inspiracją do zrobienia tego ciasta był torcik Daim jedzony dawno dawno temu w sklepie Ikea.
Teraz po długim czasie postanowiłam go spróbować i smak powalił jak kiedyś.
Oryginalnie jest on w wersji bezglutenowej, ale nie bez nabiałowej, 
dlatego postanowiłam spróbować zrobić wyrób chociaż odrobinę podobny do oryginału,
ale bez nabiału, czyli z wykorzystaniem śmietanki kokosowej.

Do zrobienia tego ciasta wykorzystałam aż trzy strony z różnymi przepisami.
Ono one:
- karmelki z skutecznie.tv
- przepis na ciasto z maniapieczenia
- czekolada z true taste hunters


Karmelki:

100 g masła klarowanego
150 g miodu
50 g mleka kokosowego
szczypta soli
odrobina spirytusu

Całość gotować na patelni na średnim ogniu ciągle mieszając, aż masa zgęstnieje i zbrązowieje.
Odstawić do wystudzenia i stwardnienia.
Mi oddzielił się tłuszcz i nie wiem czy to dlatego, że to masło klarowane czy z innego powodu.
W każdym razie nie przejęłam się tym, nadmiar tłuszczu odlałam a reszta pięknie stwardniała.
Wyszło tego trochę za dużo, ale jest tak dobre, że nie będę z tego powodu płakać 
i zjem w wolnej chwili.
Gotowy połamać na malutkie kawałeczki.




Biszkopt migdałowy:

200 g mielonych migdałów ze skórką /lub gotowa mąka migdałowa/
150 g ksylitolu
6 białek
szczypta soli


Białka ubić na sztywno z solą, powoli dodać ksylitol nie przerywając ubijania.
Na koniec delikatnie wmieszać migdały za pomocą trzepaczki.

Dwie blachy z piekarnika wyłożyć papierem, na jednej odrysować od miski dwa okręgi,
a na drugiej jeden okrąg, średnica miski musi być taka, żeby się dwa okręgi zmieściły na jednej
blasze. Gotową pianę równo podzielić na trzy blaty, rozprowadzić.
Obie blachy włożyć do nagrzanego do 160 st. C funkcja termoobieg piekarnika i piec ok. 40 min.
Ciasto musi wyraźnie się zarumienić.

Wyjąć i odstawić do wystudzenia.




Krem:

400 g śmietanki kokosowej - tej twardej części
200 g miodu
6 żółtek
1 łyżka żelatyny
aromat waniliowy
200 g miękkiego masła klarowanego


Do rondla wlać żółtka, śmietankę, miód i aromat waniliowy.
Wymieszać do połączenia.
Podgrzewać na małym ogniu aż masa zgęstnieje, ale nie dopuścić do zagotowania.
/tu miałam problem, bo autorka nie podała czasu a masa nie za bardzo chciała gęstnieć, to pewnie dlatego, że dałam więcej śmietanki i to w dodatku kokosowej, ale cierpliwie czekałam i mieszałam i się doczekałam lekkiego zgęstnienia, masa osiągnęła konsystencję trochę rzadszą niż budyń/.
Ponieważ zmieniłam przepis na tę część ciasta to z ostrożności na koniec dodałam łyżkę żelatyny
i wydaje mi się, że dobrze zrobiłam, krem bynajmniej stężał i jest na miejscu.

Odstawić do wystudzenia, następnie połączyć z masłem za pomocą miksera.
Włożyć do lodówki do lekkiego stężenia.


Czekolada:

200 g śmietanki kokosowej - tylko tej twardej części
aromat waniliowy
1,5 łyżki kakao /wystarczyłaby jedna łyżka i to płaska/
1 łyżka żelatyny
80 g miodu

Wszystkie składniki włożyć do rondla, podgrzać na małym ogniu.
Mieszać do połączenia się składników.
Odstawić do wystudzenia i lekkiego stężenia.


Połączenie:

Ponieważ krem nie bardzo chciał tężeć w takim tempie jak
tego oczekiwałam, blaty ciasta przekładałam stopniowo
i wkładałam do lodówki aż stężeje, to pewnie zasługa temperatury otoczenia.
Normalnie to wyglądały by zupełnie inaczej, ale mi krem płynął więc 
musiałam sobie inaczej poradzić.




Krem optycznie podzielić na trzy równe części.
/moja rada już po fakcie: można rozlać go do trzech misek/
Jak widać na załączonym obrazku mi się to nie udało przez konsystencję kremu.
Następnie przełożyć blaty ciasta tak aby jeszcze wysmarować boki.
Wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.
Na wierz ciasta położyć kawałeczki karmelków.
Całość wysmarować czekoladą.

Czekoladę również dodawałam partiami.
Najpierw delikatnie zalałam wierzch i wstawiłam do lodówki.
Potem dodałam jeszcze jedną warstwę na górę i trochę na boki.
Całość wstawiłam do lodówki na całą noc.

Czekolady trochę mi zostało więc nadmiar wylałam na talerz i zostawiłam do stężenia.

Podsumowując, torcik wyszedł bardzo dobry, trochę za słodki, ale oryginał też jest bardzo słodki.
Kremu ogólnie wyszło za dużo, ale nie wiem czy połowa śmietanki /wg przepisu/ 
to nie było by z kolei za mało.
Blaty ciasta w oryginale też są cieńsze i nad tym również będę chciała popracować.
Czekolada powinna być bardziej mleczna, więc myślę, że jedna łyżka kakao 
w zupełności by wystarczyła. 
Karmelki za to zaczęły płynąć i nie bardzo wiem dlaczego.
Dałam ich sporo, wydawało mi się, że więcej niż w oryginale, ale słabo są wyczuwalne.
Hmmmm trochę dużo tych niedoskonałości, ale to jest moje pierwsze podejście
i zapewne nie ostatnie, ponieważ ogólnie ciasto wyszło bardzo dobre.

Będę dążyła do lepszej wersji, bardziej zbliżonej do oryginału.
Muszę popracować przede wszystkim nad kremem.

A tym czasem życzę wszystkim SMACZNEGO ;*

19 sierpnia 2017

Kokosowa pianka z chia




Przepis pochodzi z tej strony.
Ptasie mleczko wykonałam z drobnymi zmianami i tylko te zmiany uwzględnię.
Wyszło pyszne, mile mnie zaskoczyło, więc z pewnością 
jeszcze nie raz zagości na moim stole.


Warstwa kakaowa:

ksylitol zamieniłam na miód do smaku
1 łyżka żelatyny
pominęłam cynamon


Warstwa biała:

5 łyżek wiórków kokosowych
2 łyżki żelatyny
aromat waniliowy
miód do smaku
zamiast 100 ml mleka dałam 200 ml wody bo nie miałam mleka




Całość wykonałam według przepisu autorki.
Ja tylko dodam ze swej strony, że białą warstwę zmiksowałam blenderem,
ponieważ zrobiły mi się grudki z nasion chia.


;*

18 sierpnia 2017

Brownie z cukinią, kremem kokosowym i borówkami /wyk. w TM/




Ciasto:

4 jajka
250 g cukinii bez skóry
4 banany bardzo dojrzałe / brązowe - po obraniu ok. 500 g
50 g masła klarowanego
60 g kakao
ok. 50 g mąki kokosowej sklepowej
aromat waniliowy opcjonalnie do smaku


Wszystkie składniki oprócz mąki włożyć do naczynia miksującego.
Zmiksować na gładko ok. 30 s / obr. / 10.
Dodać mąkę, wymieszać kolejne 30 s / obr. 4.
Odczekać chwilę, aż mąka wchłonie wilgoć i sprawdzić konsystencję.
Ciasto musi być papkowate, jak bardzo gęsta śmietana.
Ewentualnie dosypać jeszcze trochę mąki, tylko ostrożnie, żeby nie wyszło za gęste.

Ciasto przelać do okrągłej formy.
/u mnie sylikonowa, więc nie wykładałam jej papierem/
Piec 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C, funkcja góra - dół.
Wyjąć i odstawić do całkowitego wystudzenia.
Ciasto musi być zimne.




Krem kokosowy:

śmietanka kokosowa z jednej puszki dobrze schłodzonego mleka, tylko ta twarda część.
aromat waniliowy - ilość w/g uznania
4 łyżeczki ksylitolu / lub w/g uznania
2 płaskie łyżeczki żelatyny
60 ml wrzącej wody.


Żelatynę rozpuścić w wodzie, odstawić do całkowitego wystudzenia.
Śmietankę ubić z ksylitolem przy pomocy ręcznej trzepaczki, dodać aromat i żelatynę, 
wymieszać, przełożyć na ciasto.


Dodatkowo:

borówki /ilość według uznania/
4 łyżeczki żelatyny
4 łyżeczki ksylitolu / lub w/g uznania
180 ml. wrzącej wody




Żelatynę rozpuścić razem z ksylitolem, odstawić do całkowitego wystudzenia.

Na kokosowy krem ułożyć borówki.
Polać tężejącą słodką żelatyną.
Ciasto wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.

Część ciemna wyszła bardzo delikatna, wilgotna, nie za słodka.
A część biała z owocami świetnie dopełniła całość.
Jak dla mnie strzał w dziesiątkę, chociaż następnym razem zrobię ciasto z połowy
składników a krem kokosowy z podwójnej ilości, ciekawe jak wyjdzie.


 ;*

3 kwietnia 2017

Ciasto kakaowo - kokosowe





Składniki na masę kokosową:

puszka mleka kokosowego 400 g
1 laska wanilii 
100 g miodu
75 g oleju kokosowego
2 żółtka
4 białka
szczypta soli
szczypta kurkumy dla koloru


Składniki na ciasto kakaowe:

150 g mąki kokosowej
100 g oleju kokosowego /temp. pokojowa/
20 g kakao
100 g miodu
2 żółtka
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia



Wykonanie:

Zaczynamy od przygotowania mleka.
Mleko wlać do rondelka.
Laskę wanilii rozciąć wzdłuż, wyskrobać ziarenka, całość przełożyć do mleka.
Gotujemy na bardzo wolnym ogniu ok. 10 - 15 minut, ma tylko delikatnie pyrkać.
Odstawić do lekkiego wystudzenia.

Jak mleko stygnie przygotowujemy ciasto.

Wszystkie składniki dokładnie połączyć i zagnieść.
Podzielić na 3 części.
Dwiema częściami wykleić spód foremki.
Pozostałą część uformować w gruby wałek i włożyć do zamrażarki.
Spód ciasta podpiec w 150 st. funkcja termoobieg 20 minut.
Wyjąć.

Z mleka wyjąć i odcisnąć skórkę z laski wanilii, wyrzucić,
Mleko osłodzić miodem, oczywiście można użyć innego słodzika do smaku.
Odstawić do całkowitego ostygnięcia.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli.

Żółtka ubić z olejem kokosowym.
Nie przerywając mieszania, malutkim strumieniem dodać całe mleko, zabarwić kurkumą.
Masę delikatnie wymieszać z białkami za pomocą łopatki.

Gotową masę kokosową wylać na podpieczony spód.
Na nią zetrzeć na tarce o grubych oczkach pozostałą część ciasta kakaowego.
Zamrożenie go ułatwia tę czynność.

Całość piec w 150 st. C, funkcja termoobieg, ok. 60 minut.
Zostawić do wystudzenia w piekarniku.
Następnie przełożyć do lodówki, kroić po całkowitym stężeniu.


;*

19 marca 2017

Babka kokosowo - pomarańczowa






Składniki:

400 g wiórków kokosowych
4 jajka /oddzielnie żółtka i białka/
szczypta soli
100 g miodu
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia bg
200 g masła klarowanego
laska wanilii /ziarnka/
starta skórka i sok z jednej pomarańczy


Wykonanie:

Wiórki zmielić na mąkę najlepiej w kielichu wysokoobrotowego blendera.
/jeżeli ktoś chciały zmienić wiórki na mąkę kokosową, to musi wziąć pod uwagę,
że mąka jest sucha i inaczej będzie wchłaniać wilgoć, na pewno będzie jej potrzeba mniej/

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, odstawić.
W innym, większym naczyniu utrzeć masło z miodem.
Następnie nie przerywając ucierania dodać po jednym żółtku.
Utrzeć na gładko.
Dodać ziarnka z laski wanilii, skórkę i sok z pomarańczy, proszek do pieczenia,
Wymieszać.
Dodać zmielone wiórki, wymieszać, może być trudno.
Na koniec dodać ubite białka i delikatnie wymieszać łyżką.

Foremkę wysmarować masłem klarowanym, przełożyć ciasto.
Piec w 180 st. C funkcja góra - dół ok. 45 minut. 
Patyczek wbity w ciasto musi być suchy.
Odczekać, aż babka wystygnie w foremce i dopiero wtedy wyjąć, w przeciwnym razie
może popękać, ponieważ ciasto jest bardzo delikatne.
Ja najpierw delikatnie za pomocą małego drewnianego nożyka odkleiłam foremkę od babki.
Następnie na foremkę położyłam talerz i szybkim ruchem odwróciłam.
Babka na szczęście wysunęła się bez żadnych uszkodzeń, co nie występuje
zbyt często, wydaje mi się że to dlatego, że do tej pory wyciągałam za ciepłe ciasto.


Polewa:

60 g ziaren sezamu
60 g miodu
60 g twardej kokosowej śmietanki
60 g oleju kokosowego zimno tłoczonego
starta skórka z jednej pomarańczy


Wykonanie:

Sezam zmielić, przełożyć do małego rondelka, dodać resztę składników i delikatnie
podgrzać ciągle mieszając tylko do rozpuszczenia i połączenia się wszystkich składników.
Wystudzić.
Za pomocą pędzelka nakładać gotową polewę.

Babkę wstawić w chłodne miejsce do całkowitego stężenia.

Ciasto wychodzi dość zbite i delikatne za razem, długo zatrzymuje wilgoć
i może stać na wierzchu, nie wymaga wstawiania do lodówki.
Przepis godny polecenia w szczególności, że zbliżają się święta.


;*

5 stycznia 2017

Makowiec jaglany





Masa jaglana:

100 g kaszy jaglanej
450 g wody
pół łyżeczki soli himalajskiej
cukier kokosowy
sok z cytryny

Kaszę uprażyć na sucho w garnuszku.
Dodać wodę i sól.
Ugotować do miękkości.
Doprawić do smaku cukrem i sokiem z cytryny.
Zmiksować blenderem na gładko, odstawić do przestudzenia.


Ciasto:

3 jajka
100 g masła klarowanego
100 g cukru kokosowego
szczypta soli
1 budyń śmietankowy bg
100 g mielonego maku
1 łyżeczka proszku do pieczenia bg
biały rum do smaku
orzechy włoskie - ilość w/g uznania
ekstrakt waniliowy


Polewa:

50 g gorzkiej czekolady
30 g oleju kokosowego tłoczonego na zimno

dodatkowo: wiórki kokosowe do posypania


Oddzielić żółtka od białek.
Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli.
Żółtka utrzeć z cukrem.
Dodać masę jaglaną, wymieszać.
Dodać mak, budyń i proszek do pieczenia, wymieszać.
Do smaku dodać rum, ekstrakt waniliowy, wymieszać.
Na koniec dodać orzechy i białka, delikatnie przemieszać łyżką.

Piekarnik nagrzać do 150 st. C termoobieg.
Ciasto przelać do foremki /16 - 18 cm średnicy/.
Piec 1,5 godziny, do suchego patyczka.

Wyjąć, odczekać chwilę aż przestygnie.
Zdjąć obręcz i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Składniki polewy rozpuścić w garnuszku na malutkim ogniu, nie podgrzewać.
Za pomocą pędzelka rozprowadzić polewę na cieście. posypać wiórkami.

Odstawić do stężenia.

Wiem, że to już nie czas na ciasta makowe, ale nie mogłam się powstrzymać,
musiałam wypróbować czy na bazie babki jaglanej wyjdzie ciasto z makiem.
Tadam ! Jest, wyszło pyszne, polecam ;-)


;*

Torcik jaglany W-Z




Składniki na masę jaglaną:

100 g suchej kaszy jaglanej
400 g wody
szczypta soli
cukier trzcinowy
sok z cytryny 

Kaszę uprażyć w suchym garnku z nieprzywierającym dnem.
Zalać wodą, gotować na malutkim ogniu do miękkości.
Mieszać od czasu do czasu, żeby się nie przypaliła.
Kasza praktycznie wchłonie całą wodę.
Doprawić do smaku sokiem z cytryny i cukrem trzcinowym.
Kasza w smaku ma być słodkawo kwaśna, jak najbardziej zbliżona
do tradycyjnego twarogu np. z wiaderka.
Zmiksować blenderem na jednolitą masę, odstawić.


Składniki na ciasto:

3 jajka oddzielnie żółtka i białka
szczypta soli
120 g miękkiego masła klarowanego
150 g cukru trzcinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia bg
1 opakowanie budyniu śmietankowego /45 g/
kilka kropli ekstraktu z wanilii
20 g mąki kokosowej
30 g kakao
odrobinę białego rumu

Piekarnik nagrzać do 150 st. C termoobieg.

Białka upić na sztywno ze szczyptą soli, odstawić.

Do miski włożyć masło, wsypać cukier, utrzeć.
Następnie dodawać po jednym żółtku, utrzeć na prawię białą masę.
Dodać proszek do pieczenia, budyń, masę jaglaną, kilka kropli ekstraktu z wanilii,
kakao, rum do smaku.
Wymieszać.
Posmakować, to jest ostatni moment żeby doprawić ciasto tak aby nam smakowało.
Jak jest wszystko ok to wsypać mąkę kokosową, wymieszać,
ona wchłonie nadmiar płynu co spowoduję, że masa się zagęści.
Na koniec do masy przełożyć pianę z białek i delikatnie przemieszać łyżką.

Gotowe ciasto przelać do foremki /u mnie okrągła o średnicy 16 cm./

Piec ok. 1,5 godziny do suchego patyczka.

Sprawdzić patyczkiem czy jest suche nie prędzej niż po godzinie pieczenia
jak zacznie się rumienić.

Gotowy biszkopt wystudzić, wyjąć z blaszki i dać mu wystygnąć do końca na kratce.
Zimny przekroić na trzy blaty.


Krem jaglany - waniliowy:

150 g kaszy jaglanej /najlepsza słodka odmiana/
600 g wody
200 g masła klarowanego
pół łyżeczki soli do gotowania kaszy
60 g - 80 g cukru trzcinowego
ekstrakt waniliowy do smaku w/g upodobań
odrobinę białego rumu do smaku, można pominąć
odrobinę soku z cytryny do smaku


Kaszę zalać wodą, dodać sól, gotować na malutkim ogniu do miękkości.
Mieszać od czasu do czasu, żeby się nie przypaliła.
Kasza praktycznie wchłonie całą wodę.
Dodać cukier trzcinowy, sok z cytryny, rum, ekstrakt waniliowy i masło.
Zmiksować blenderem.
Posmakować, krem ma być idealnie kremowy i waniliowy.
W razie potrzeby, jakby krem wyszedł zbyt gęsty, to rozrzedzić go przegotowaną wodą.

Lekko ciepłym kremem przełożyć blaty ciasta.
Odstawić do całkowitego stężenia.
U mnie wyglądało to tak, że krem pod naciskiem kolejnego blatu
zaczął wypływać, więc założyłam obręcz od formy.
Dopiero po całkowitym stężeniu zdjęłam obręcz i dokończyłam boki torcika.

Przygotować polewę czekoladową np. z tego przepisu, polać ciasto.
Posypać wiórkami kokosowymi.
Odstawić do lodówki na kilka godzin, lub najlepiej na całą noc.

Torcik wyszedł pyszny.
Nie spodziewałam się aż takiego efektu.
Ja jeszcze od siebie dwa blaty ciasta delikatnie przesmarowałam
musem z mango i jabłka, który robiłam wcześniej do naleśników.
Żałuję tylko, że nie mam zdjęć przekrojonego ciasta.
Torcik robiłam w prezencie urodzinowym i nie wypadało mi go rozkrajać,
ale następnym razem chętnie się podzielę.


;*

4 stycznia 2017

Sernik jaglany





Masa jaglana:

100 g kaszy jaglanej
450 g wody
cukier waniliowy
2 laski wanilii
cukier trzcinowy
sok z cytryny
pół łyżeczki soli himalajskiej

100 g oleju kokosowego


Kaszę uprażyć na sucho w garnuszku.
Dodać wodę, sól, cukier waniliowy, przecięte i wydrążone laski wanilii.
Ugotować do miękkości.
Wyjąć laski wanilii, doprawić do smaku cukrem i sokiem z cytryny.
Dodać olej kokosowy, zmiksować blenderem na gładko, posmakować.
Masa musi być słodko kwaśna jak prawdziwy twaróg.


Włączyć piekarnik i ustawić temperaturę na 150 st. C termoobieg.


Ciasto:

3 jajka
100 g cukru trzcinowego
szczypta soli
1 budyń śmietankowy bez cukru, bg
ekstrakt z wanilii /opcjonalnie/


Oddzielić żółtka od białek.
Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli.
Żółtka utrzeć z cukrem.
Dodać masę jaglaną, wymieszać.
W trakcie miksowania dodać budyń, dokładnie wymieszać, posmakować.
Ewentualnie dodać jeszcze ekstrakt waniliowy.

Do ciasta dodać białka, delikatnie wymieszać łyżką.
Przelać do foremki /16 - 18 cm średnicy/.
Piec w 150 st. C termoobieg 1 godzinę.
Następnie zwiększyć temperaturę do 200 st. C góra - dół.
Piec 20 minut.
Jak przystało na sernik musi być lekko przypalony.
Wyłączyć piekarnik i zostawić do wystudzenia.

Nie jest to jeszcze to czego oczekiwałam, ale jestem bliżej niż dalej.
Pierwsze moje podejście skończyło się jaglaną babką, bardzo dobrą i często goszczącą
na naszym stole. Tym razem wyszło coś zupełnie odmiennego, konsystencja
przypomina budyń, żeby nie napisać zakalec, ale i ta wersja wyszła bardzo smaczna
i pewnie jeszcze nie raz coś podobnego upiekę.
Także sezon jaglany otwarty, pomijając cukrowy detoks, który mam zamiar
przejść cały, a rozpoczynam już w poniedziałek.
Gorąco zapraszam wszystkich chętnych do dołączenia.
Noworoczny Detoks Cukrowy


;*

31 grudnia 2016

Jaglana zebra






Składniki na masę jaglaną:

100 g suchej kaszy jaglanej
400 g wody
szczypta soli
cukier trzcinowy
sok z cytryny 


Kaszę uprażyć w suchym garnku z nieprzywierającym dnem.
Zalać wodą, gotować na malutkim ogniu do miękkości.
Mieszać od czasu do czasu, żeby się nie przypaliła.
Kasza praktycznie wchłonie całą wodę.
Doprawić do smaku sokiem z cytryny i cukrem trzcinowym.
Kasza w smaku ma być lekko słodkawo kwaśna.
Zmiksować blenderem na jednolitą masę, odstawić.


Składniki na ciasto:

3 jajka oddzielnie żółtka i białka
szczypta soli
120 g miękkiego masła klarowanego
150 g cukru trzcinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia bg
1 opakowanie budyniu śmietankowego /45 g/
kilka kropli ekstraktu z wanilii
10 g mąki kokosowej
15 g kakao


Piekarnik nagrzać do 150 st. C termoobieg.

Białka upić na sztywno ze szczyptą soli, odstawić.

Do miski włożyć masło, wsypać cukier, utrzeć.
Następnie dodawać po jednym żółtku, utrzeć na prawię białą masę.
Lub w wersji dla leniwych, do miski włożyć żółtka, cukier i masło.
Utrzeć.

Dodać proszek do pieczenia, budyń, masę jaglaną, kilka kropli ekstraktu z wanilii.
Wymieszać.

Posmakować, to jest ostatni moment, żeby doprawić ciasto tak aby nam smakowało.
Do masy przełożyć pianę z białek i przemieszać łyżką.
Podzielić ciasto na mniej więcej dwie równe części.
Do jednej wsypać mąkę kokosową, wymieszać.
Do drugiej wsypać kakao, wymieszać.

Do foremki keksowej wlewać ciasto porcjami na przemian.
Ja lałam po dwie łyżki każdego z nich.

Piec ok. 1,5 godziny do suchego patyczka.

Największą zaletą ciast na bazie masy jaglanej jest to, że nie są suche.
Do tej pory nie udało mi się stworzyć żadnej babki, która była by tak idealnie wilgotna.

Jak widzicie poszłam za ciosem, babka jaglana w naszym domu okazała się hitem,
więc postanowiłam na bazie tego przepisu zrobić coś jeszcze.
W ten sposób powstał klasyk wśród ciast a mianowicie zebra.
Czy jest ktoś kto nie zna zebry?
Ja bynajmniej nie znam takiej osoby.
Ciasto dedykuje mojemu koledze, który uwielbia zebrę.

Jednak na tym nie poprzestanę, w zanadrzu mam jeszcze torcik jaglany,
również zrobiony na bazie przepisu na babkę.


;*