13 grudnia 2018

Drobiowy strogonof




Składniki:

500 g udek z kurczaka bez skóry i kości
500 g pieczarek
300 g ogórków konserwowych /bez zalewy/
2 średnie czerwone cebule /ok. 200 g/
mały pęczek natki pietruszki
3 ząbki czosnku
masło klarowane
przyprawy: sól, pieprz. czerwona słodka papryka, mielona kolendra
do zabielenia: 3 żółtka


Wykonanie:

Ogórki i cebulę pokroić na plasterki /ja starłam na tarce/.
Przełożyć do miski, zalać marynatą z ogórków, dodać posiekaną
natkę pietruszki /tylko listki, gałązki odłożyć/.
Całość wymieszać i odstawić.

W garnku, w którym będzie się gotowała potrawa rozpuścić łyżkę
masła klarowanego. Udka pokroić w paski, partiami wkładać do 
garnka i smażyć na dużym ogniu, aż mięso się zetnie.
Dodać posiekane łodygi pietruszki.
Oprószyć solą, pieprzem, papryką oraz kolendrą.
Smażyć chwilę, aż papryka lekko ściemnieje.

Na drugim palniku rozgrzać patelnię z łyżką masła.
Zeszklić pieczarki pokrojone na plasterki.
Dodać do kurczaka.
Zalać wodą do wysokości wsadu.
Zagotować, dusić na wolnym ogniu pod przykryciem ok. 30 minut.
Do miękkości mięsa.
Następnie doprawić do smaku jak jest jeszcze taka potrzeba.

Odsączyć ogórki z cebulą, dodać go reszty, przemieszać.
Uzupełnić wodą do wysokości i dusić jeszcze ok. 30 minut.
Po tym czasie odstawić potrawę do lekkiego przestudzenia.

Do miseczki wlać żółtka, dodać odrobinę płynu z garnka, 
rozbełtać, wlać do garnka i za pomocą łyżki rozprowadzić w potrawie.

Strogonof jest gotowy do podania.
Ja podaję go z ryżem.


Smacznego;***

Moje uwagi: ja nie jem nabiału dlatego zabielam potrawy żółtkami, 
ale jeśli ty nie masz z tym problemu to śmiało zabiel śmietaną czy mlekiem, 
co tylko ci w duszy zagra.

Barszcz czysty /wyk. TM/




Do naczynia miksującego włożyć 500 g obranych
i pokrojonych buraków, rozdrobnić 5 s / obr. 5,
przełożyć do miski, odstawić.

Do naczynia miksującego włożyć obrane i pokrojone warzywa:
- 50 g marchewki
- 50 g selera
- 50 g korzenia pietruszki
- 30 g białej części pora
- 2 ząbki czosnku
Rozdrobnić 5 s / obr. 5.
Zgarnąć kopystką na dno naczynia. 
Włożyć koszyczek.

Do koszyczka włożyć:
- 2 kurze skrzydełka
- 2 kawałki suszonego grzyba
- 2 listki laurowe
- kilka kulek ziela angielskiego
- 1/2 łyżeczki kminku
- 40 g pokrojonej na kawałki wędzonej słoniny.
- czubatą łyżeczkę soli

Całość zalać 1500 g wody.
Gotować 50 min. / 100 st. C / obr. 1 wsteczny.

Ostrożnie wyjąć koszyczek i odstawić.

Dodać:
- buraki
- 30 g octu jabłkowego
- 3 kopiaste łyżeczki suszonego majeranku
- 1/2 łyżeczki pieprzu
Gotować 20 min. / 100 st. C / obr. 1 wsteczny.

Doprawić do smaku, przelać przez sitko do zwykłego garnka.
Odstawić, najlepiej smakuje na następny dzień.


Smacznego;***

Tofurnik /wyk. TM/




Składniki:

50 g cukru pudru
1 cukier wanilinowy
3 małe jajka
35 g masła klarowanego
360 g tofu /pokrojone lub pokruszone/
35 g mleka kokosowego
2 budynie waniliowe 
sok z 1/2 limonki 
aromat waniliowy

Wykonanie:

Do naczynia miksującego założyć motylek.
Wlać jajka, wsypać oba cukry.
Ubijać 4 min./ 37 st. C / obr. 3.
Zdjąć motylek.

Dodać resztę składników, miksować 1 min./ obr. 3-7.
Dodać sok z limonki i aromat waniliowy do smaku.

Całość wymieszać 30 s / obr. 3-4.
Posmakować i ewentualnie dosmaczyć według własnych upodobań.
Wlać do foremki o średnicy 18 cm.

Piec w 150 st. C. 90 minut na dolnym poziomie piekarnika.




;***

31 października 2018

Kokosowy tofurnik z mango /wyk. w TM/



Oryginalny przepis znajduje się na stronie Jadłonomi /klik/.

Składniki na formę o średnicy 26 cm:

3 szt. mango /po obraniu i odcięciu od pestki - 900 g/
3 kostki tofu - 540 g
1 puszka mleka kokosowego - 400 g
50 g żelatyny
sok z limonki - 2,5 szt.
150 g erytrolu
kilka kropli aromatu waniliowego
100 g oleju kokosowego

Wykonanie:

Obrane i pokrojone mango przełożyć do naczynia miksującego.
Zmiksować 15 s / obr. 8 stopniowo zwiększając obroty.
Pulpę przelać do miski, odstawić.
Naczynie opłukać.
Do naczynia miksującego wlać mleko /całość - woda i śmietanka/, 
dodać olej kokosowy, wsypać żelatynę i erytrol.
Gotować 13 min. / 90 st. C/ obr. 2.
Dodać pokrojone w kostkę tofu, sok z limonki, 
aromat oraz ok. 670 g pulpy z mango.
Całość zmiksować 30 s / obr. 10 stopniowo zwiększając obroty.
Gotową masę przelać do foremki wyłożonej papierem do pieczenia.
Odczekać chwilę aż masa zacznie delikatnie tężeć.
Z pozostałej pulpy zrobić kilka kleksów i za pomocą wykałaczki
zakreślić koło.
Wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.

Gotowe;***

13 sierpnia 2018

Rosół z żółtkami i mięsem kurczaka /Wyk. w TM/




Jest to zmodyfikowany i też uproszczony przepis 
na "Gruziński rosół z mięsem kurczaka i żółtkami", 
który znajduje się na Cookidoo.
Gdy przeczytałam przepis bardzo mi się spodobał, 
ale nie lubię jak trzeba przy gotowaniu spędzać za dużo czasu, 
postanowiłam go uprościć i w miarę możliwości zbliżyć do oryginału.
Zupa wyszła pyszna, chociaż jak dla mnie za mało w niej warzyw.
Za to jest mniej mięsa niż w przepisie, no i nie ma mąki pszennej.
Danie godne polecenia, zrobione na ostro i podane z makaronem ryżowym
smakuje wybornie, do złudzenia przypomina danie azjatyckie.


Wykonanie:

- 40 g cebuli dymki
Włożyć do naczynia miksującego, rozdrobnić 3 s. / obr. 5.
Zgarnąć ze ścianek.

Dodać:
- 20 g smalcu
Dusić 3 min. / 120 st. C / obr. 1.

Dodać:
- 140 g umytej i pokrojonej marchewki
- 30 g korzenia pietruszki, umyty i pokrojony
- 85 g selera naciowego, pokrojonego
- garść posiekanej kolendry /łodygi listki zostawić na koniec/
Rozdrobnić 6 s. / obr. 5.

Zgarnąć ze ścianek i pokrywy, dodać 15 - 20 g przyprawy uniwersalnej.
Włożyć koszyczek z mięsem 
/2 szt. udźca kurczaka - 360 g z kością i skórą/.
Wlać 1300 g wody.

Gotować 70 min. / 100 st. C / obr. 1 wsteczny, z miarką.

Po tym czasie ostrożnie za pomocą kopystki wyjąć koszyczek z mięsem.
Sprawdzić czy się ugotowało i ewentualnie wydłużyć czas gotowania.
Odsączyć, wyjąć z mięsa kości lub nie.
Zupę doprawić jak jest taka potrzeba solą i pieprzem.

Następnie do zupy wlać 20 g octu jabłkowego.

Oddzielić 4 żółtka od białek.
Uruchomić urządzenia na obr. 2 i przez otwór w pokrywie wlać
po jednym żółtku, mieszać jeszcze chwilę.
Dodać posiekaną natkę kolendry.
Zupa jest gotowa.

Ja swoją porcję zjadłam z makaronem ryżowym, który zalewa się
wrzątkiem i przykrywa talerzykiem na trzy minuty.
Ale równie dobrze smakowałby z makaronem z cukinii czy też z ziemniakami.


;***

30 lipca 2018

Śledzie w sosie pomidorowym /wyk. w TM/


Tak mnie ostatnio naszło na śledzie w pomidorach.
Obeszłam wszystkie okoliczne sklepy i nie znalazłam nic godnego uwagi.
Zawartość puszek mnie przeraziła.
Postanowiłam spróbować zrobić w domowych warunkach takiego śledzia, 
żeby chociaż odrobinę smakiem przypominał tego puszkowego.
I wiecie co? Udało mi się!!! Smakiem przypomina tego z puszki.
Całość zrobiłam w Thermomixie.

Sposób przygotowania:

0,5 kg tuszki śledzia /wypatroszone/
Śledzie umyć, odciąć płetwy i ogony, oprószyć solą i odstawić na ok. 1 h.

Do naczynia miksującego włożyć:

- 1 cebula /obrana i pokrojona/ ok. 110 g
- 110 g świeżej i pokrojonej w kostkę słoniny
Rozdrobnić 5 s / obr. 5.

Zgarnąć wszystko ze ścianek na dno naczynia.
Poddusić 3 min. / 120 st. C / obr. 2 bez miarki.

Dodać obrane, umyte i pokrojone warzywa:

- 85 g selera
- 75 g pora
- 35 g korzenia pietruszki
- 350 g marchewki
Marchewki jest tak dużo tylko dlatego, że nie chciałam dodawać 
cukru do smaku.

Zawartość naczynia rozdrobnić 10 s / obr. 5
Zgarnąć całość na dno naczynia.

Dodać:

- 35 g przyprawy uniwersalnej 2 /klik/
- 600 g koncentratu pomidorowego /u mnie Pudliszki/
- 340 g wypłuczyn ze słoiczków po koncentracie lub wody

Śledzie ułożyć w dolnej i górnej części varomy.
Ustawić na naczynie.
Gotować 30 min. / var. / obr. 2.
Rybę odstawić do wystudzenia.

Sos doprawić solą i pieprzem jak jest jeszcze taka potrzeba.
/ja nie doprawiałam/
Dodać 30 g octu jabłkowego 6 %.
Całość zmiksować ok. 15 s / obr. 1 - 10 stopniowo zwiększając obroty.
Pozostawić do wystudzenia.
Sos wyszedł dość gęsty, konsystencja i kolor nijak nie podobny
do oryginału, nie wspominając o smaku, jest dobry ale ... 

Następnie obrać śledzie, ja pozbyłam się tylko kręgosłupów i większych
ości, nie przykładałam się jakoś za bardzo, mniejsze ości powinny
zmięknąć od kwasu octu i przecieru pomidorowego.

Przygotowałam kilka małych słoiczków.
Na dno wyłożyłam warstwę sosu /ilość myślę jest indywidualna/.
Na sos ułożyłam warstwę śledzi, na śledzie sos 
i tak aż do wykorzystania wszystkiego.
Kończąc warstwy na sosie.
Słoiki zakręcić i pasteryzować przez 4 dni, każdego dnia po 2 - 3 h 
w 100 st. C i zostawiając do całkowitego ostygnięcia i zaciągnięcia.
Pasteryzacja /tak mi się przynajmniej wydaje/ spowodowała,
że smaki sosu i śledzia przeszły sobą i końcowy efekt
smakowy jest bardzo zbliżony do tego z puszki.

Moje uwagi:
Sosu wyszło stanowczo za dużo jak na tę ilość śledzi, ale można mi to
chyba wybaczyć, robiłam je pierwszy raz.
Reszta sosu trafiła do dużego słoja i zapasteryzowałam go razem ze
śledziami, wykorzystam przy okazji do czegoś innego, 
a następnym razem zrobię po prostu z kilograma śledzi, 
jedno zużycie prądu i przy robieniu i przy pasteryzacji.

;***