24 czerwca 2017

Bitki z dzika w sosie z borowików /wyk. w TM/




Składniki:

ok. 1 kg mięsa z dzika
150 g cebuli /obrana i pokrojona na kawałki/
50 g masła klarowanego
80 g pomidora
120 g czerwonej papryki bez gniazda nasiennego
100 g obranej i pokrojonej na kawałki dyni
130 g obranej i pokrojonej kalarepy
300 g rozmrożonych pokrojonych borowików
1 łyżeczka suszonego tymianku
1000 g wody
sól, pieprz




Wykonanie:

Mięso pokroić na grube plastry, oprószyć solą, odstawić.
Do naczynia miksującego włożyć cebulę, rozdrobnić 4 s / obr. 5
Zgarnąć ze ścianek, dodać masło, dusić 3 min. / varoma / obr. 1
Dodać pomidora, paprykę, dynię, kalarepę, borowiki.
Rozdrobnić na obr. 4
Dodać tymianek i wodę.
W varomie na obu częściach ułożyć mięso tak aby nie zakryć wszystkich otworów.
Ustawić na naczyniu, gotować 90 min. / varoma / obr. 1
Sprawdzić czy mięso jest miękkie, ewentualnie wydłużyć czas gotowania.
Zdjąć varomę, otwór w pokrywie zakryć, zawartość zmiksować na gładko 
na obr. 10 stopniowo zwiększając obroty. 
Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Mięso przełożyć do garnka, zalać sosem, zjeść następnego dnia po odgrzaniu jak mięso
przejdzie smakiem sosu ... Pyyyyycha ;-)





;*

Wyrób karpatkopodobny /wyk. w TM/

Zachciało mi się karpatki, zatęskniłam za smakiem budyniu
i tego niesamowitego wytrawnego ciasta.
Niestety ograniczenia w jedzeniu nie dały mi za dużego pola manewru,
wszystkie bezglutenowe przepisy jakie znalazłam w internecie
bazują na mąkach skrobiowych, co w moim przypadku odpada.
Spróbowałam więc uzyskać choć namiastkę klasycznej karpatki
wykorzystując mąkę kokosową, wiórki kokosowe i masło klarowane.
Ciasto jest wytrawne a masa "budyniowa" słodka od miodu.
To jest jedyny wspólny mianownik z klasyczną karpatką,
ale jak to mówię: ''jak nie mogę tego co lubię, to lubię to co mogę".
Jakoś trzeba sobie radzić z zachciankami i starymi przyzwyczajeniami smakowymi. 

tego przepisu czerpałam inspirację.




A teraz przechodzę do przepisu, może komuś się przyda i podobnie jak ja nasyci swoje kubki smakowe wyrobem karpatkopodobnym i będzie miał spokój na jakiś czas z zachciankami.

Zaczynamy od ciasta.
Do naczynia miksującego wlać 250 g wody, dodać 125 g masła klarowanego i szczyptę soli.
Gotować 4 min. / 100 st. C / obr. 2.
Dodać 70 g mąki kokosowej, kilka kropli aromatu waniliowego.
Wymieszać do połączenia się składników, ok. 40 s / obr. 3 - 3,5
Ciasto wyjąć do miski i odstawić do wystudzenia.

Naczynie umyć i osuszyć. 
Zabieramy się za krem.




Do naczynia wsypać 150 g wiórków kokosowych, zmiksować na mąkę, ok. 20 s / obr. 10
Dodać 500 g wrzącej wody, zmiksować 40 s / obr. 10
Zgarnąć wszystko ze ścianek i pokrywy na dno naczynia.
Założyć motylek.
Dodać 150 g miodu, kilka kropli aromatu waniliowego.
Wymieszać na obr. 2 do rozpuszczenia się miodu.
Na pokrywie ustawić miseczkę.
Odważyć 80 g mąki kokosowej.
Ponownie ustawić obroty na poz. 2.
Przez otwór w pokrywie dodać 3 żółtka i stopniowo wsypać mąkę.
Mieszać do całkowitego połączenia się składników, obserwować przez otwór.
Masa musi być gładka.
Gotować 6,5 min. / 100 st. C / obr. 2
Usunąć motylek.
Krem przełożyć do miski i odstawić do całkowitego wystudzenia w temperaturze pokojowej.

Piekarnik ustawić na 150 st. C funkcja termoobieg.
Do naczynia przełożyć wystudzone ciasto.
Dodać 3 białka i 2 jajka, wymieszać.
Zagęścić 70 g mąki kokosowej.
Mieszać do połączenia się składników na obr. 3 - 4 ok. 1 min.
Gotowe ciasto wyłożyć do kwadratowej foremki i rozprowadzić niezbyt starannie, 
tak aby zostały klasyczne górki i dolinki, jak na karpatkę przystało.
Piec ok. 50 minut, do suchego patyczka i zrumienienia.
Ciasto wyjąć i całkowicie wystudzić.




Dokończyć krem.
Krem przełożyć do naczynia, dodać 150 g masła klarowanego o temp. pokojowej.
Mieszać na obrotach 4 - 6 do połączenia się składników ok. 1,5 min.

Ciasto ostrożnie przeciąć na dwie części, jak biszkopt na tort.
Spód włożyć do foremki, wlać masę budyniową, przykryć pozostałym ciastem.
Wstawić do lodówki najlepiej na całą noc do całkowitego stężenia.


;*

6 czerwca 2017

Ciasto czekoladowe z rumem i wiśniami /wyk. w TM/




Czekolado pozwól żyć!!! Czy podobnie jak ja jesteście uzależnieni od czekolady?
Jest to kolejna wersja ciasta czekoladowego z wiśniami /klik/ z tym, że to
do złudzenia przypomina trufle a wiśnie świetnie dopełniają smak.
Osobiście uważam tę wersję za lepszą, ale czy mam rację?
Proponuję zrobić i porównać.


Składniki:

900 g mrożonych wiśni
masło klarowane
2 bardzo dojrzałe banany


Ciasto:

200 g wiórków kokosowych
4 jajka
120 g masła klarowanego
80 g białego rumu
50 g kakao
szczypta soli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia bg
4 bardzo dojrzałe banany
200 g zmielonych migdałów




Wykonanie:

Zaczynamy od przygotowania wiśni.
Na odpowiednio dużej patelni rozgrzać masło, poddusić obrane i pokrojone banany.
Dodać wiśnie, dusić mieszając od czasu do czasu, aż odparuję większość płynu.
Odstawić do przestudzenia,

Do naczynia miksującego wsypać wiórki, sól, zmielić na mąkę ok. 50 s  / obr. 10.
Dodać jajka, płynne masło, rum, kakao, proszek do pieczenia, wymieszać ok. 30 s  / obr. 2 - 4,5.
Dodać banany, zmiksować ok. 30 s  / obr. 2 - 6.
Posmakować czy jest dość słodkie, ewentualnie dosłodzić, ja nie dosładzałam.
Wsypać migdały, wymieszać ok. 30 s  / obr. 5 - 6 do połączenia się wszystkich składników.

Gotową masę przelać do foremki, na wierzch wyłożyć wiśnie i równomiernie rozprowadzić.
Piec w 160 st. termoobieg ok. 1 godzinę i 10 minut.

Pozostawić w foremce do całkowitego wystudzenia i stężenia.


;*