13 września 2017

Kokosowe brownie z wiśniami /wyk. w TM/




Kolejna odsłona mojego ulubionego ciacha.
Stale ją udoskonalam, tym razem bez banana w cieście.


Składniki na ciasto:

200 g wiórków kokosowych
1/2 łyżeczki soli
100 g cukru kokosowego

Zmiksować 50 s / obr. 10.

Dodać: 

3 jajka
50 g spirytusu
50 g kako
50 g mielonych migdałów

Wymieszać ok. 1 min. / obr. 4.

Gotowe ciasto przełożyć do kwadratowej foremki.





Mus wiśniowy:

ok. 800 g mrożonych wiśni
3 baaaardzo dojrzałe banany
łyżka masła klarowanego

Masło rozgrzać na patelni, dodać obrane i pokrojone banany, dusić na mus.
Dodać mrożone wiśnie /nie rozmrażałam ich wcześniej/.
Dusić mieszając od czasu do czasu, aż odparuje nadmiar płynu.

Gorące przelać na ciasto.
Piec w nagrzanym piekarniku do 180 st. C ok. 50 minut.




Odstawić do całkowitego wystudzenia.


;*

3 września 2017

Torcik migdałowy prawie jak Daim z Ikei




Inspiracją do zrobienia tego ciasta był torcik Daim jedzony dawno dawno temu w sklepie Ikea.
Teraz po długim czasie postanowiłam go spróbować i smak powalił jak kiedyś.
Oryginalnie jest on w wersji bezglutenowej, ale nie bez nabiałowej, 
dlatego postanowiłam spróbować zrobić wyrób chociaż odrobinę podobny do oryginału,
ale bez nabiału, czyli z wykorzystaniem śmietanki kokosowej.

Do zrobienia tego ciasta wykorzystałam aż trzy strony z różnymi przepisami.
Ono one:
- karmelki z skutecznie.tv
- przepis na ciasto z maniapieczenia
- czekolada z true taste hunters


Karmelki:

100 g masła klarowanego
150 g miodu
50 g mleka kokosowego
szczypta soli
odrobina spirytusu

Całość gotować na patelni na średnim ogniu ciągle mieszając, aż masa zgęstnieje i zbrązowieje.
Odstawić do wystudzenia i stwardnienia.
Mi oddzielił się tłuszcz i nie wiem czy to dlatego, że to masło klarowane czy z innego powodu.
W każdym razie nie przejęłam się tym, nadmiar tłuszczu odlałam a reszta pięknie stwardniała.
Wyszło tego trochę za dużo, ale jest tak dobre, że nie będę z tego powodu płakać 
i zjem w wolnej chwili.
Gotowy połamać na malutkie kawałeczki.




Biszkopt migdałowy:

200 g mielonych migdałów ze skórką /lub gotowa mąka migdałowa/
150 g ksylitolu
6 białek
szczypta soli


Białka ubić na sztywno z solą, powoli dodać ksylitol nie przerywając ubijania.
Na koniec delikatnie wmieszać migdały za pomocą trzepaczki.

Dwie blachy z piekarnika wyłożyć papierem, na jednej odrysować od miski dwa okręgi,
a na drugiej jeden okrąg, średnica miski musi być taka, żeby się dwa okręgi zmieściły na jednej
blasze. Gotową pianę równo podzielić na trzy blaty, rozprowadzić.
Obie blachy włożyć do nagrzanego do 160 st. C funkcja termoobieg piekarnika i piec ok. 40 min.
Ciasto musi wyraźnie się zarumienić.

Wyjąć i odstawić do wystudzenia.




Krem:

400 g śmietanki kokosowej - tej twardej części
200 g miodu
6 żółtek
1 łyżka żelatyny
aromat waniliowy
200 g miękkiego masła klarowanego


Do rondla wlać żółtka, śmietankę, miód i aromat waniliowy.
Wymieszać do połączenia.
Podgrzewać na małym ogniu aż masa zgęstnieje, ale nie dopuścić do zagotowania.
/tu miałam problem, bo autorka nie podała czasu a masa nie za bardzo chciała gęstnieć, to pewnie dlatego, że dałam więcej śmietanki i to w dodatku kokosowej, ale cierpliwie czekałam i mieszałam i się doczekałam lekkiego zgęstnienia, masa osiągnęła konsystencję trochę rzadszą niż budyń/.
Ponieważ zmieniłam przepis na tę część ciasta to z ostrożności na koniec dodałam łyżkę żelatyny
i wydaje mi się, że dobrze zrobiłam, krem bynajmniej stężał i jest na miejscu.

Odstawić do wystudzenia, następnie połączyć z masłem za pomocą miksera.
Włożyć do lodówki do lekkiego stężenia.


Czekolada:

200 g śmietanki kokosowej - tylko tej twardej części
aromat waniliowy
1,5 łyżki kakao /wystarczyłaby jedna łyżka i to płaska/
1 łyżka żelatyny
80 g miodu

Wszystkie składniki włożyć do rondla, podgrzać na małym ogniu.
Mieszać do połączenia się składników.
Odstawić do wystudzenia i lekkiego stężenia.


Połączenie:

Ponieważ krem nie bardzo chciał tężeć w takim tempie jak
tego oczekiwałam, blaty ciasta przekładałam stopniowo
i wkładałam do lodówki aż stężeje, to pewnie zasługa temperatury otoczenia.
Normalnie to wyglądały by zupełnie inaczej, ale mi krem płynął więc 
musiałam sobie inaczej poradzić.




Krem optycznie podzielić na trzy równe części.
/moja rada już po fakcie: można rozlać go do trzech misek/
Jak widać na załączonym obrazku mi się to nie udało przez konsystencję kremu.
Następnie przełożyć blaty ciasta tak aby jeszcze wysmarować boki.
Wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.
Na wierz ciasta położyć kawałeczki karmelków.
Całość wysmarować czekoladą.

Czekoladę również dodawałam partiami.
Najpierw delikatnie zalałam wierzch i wstawiłam do lodówki.
Potem dodałam jeszcze jedną warstwę na górę i trochę na boki.
Całość wstawiłam do lodówki na całą noc.

Czekolady trochę mi zostało więc nadmiar wylałam na talerz i zostawiłam do stężenia.

Podsumowując, torcik wyszedł bardzo dobry, trochę za słodki, ale oryginał też jest bardzo słodki.
Kremu ogólnie wyszło za dużo, ale nie wiem czy połowa śmietanki /wg przepisu/ 
to nie było by z kolei za mało.
Blaty ciasta w oryginale też są cieńsze i nad tym również będę chciała popracować.
Czekolada powinna być bardziej mleczna, więc myślę, że jedna łyżka kakao 
w zupełności by wystarczyła. 
Karmelki za to zaczęły płynąć i nie bardzo wiem dlaczego.
Dałam ich sporo, wydawało mi się, że więcej niż w oryginale, ale słabo są wyczuwalne.
Hmmmm trochę dużo tych niedoskonałości, ale to jest moje pierwsze podejście
i zapewne nie ostatnie, ponieważ ogólnie ciasto wyszło bardzo dobre.

Będę dążyła do lepszej wersji, bardziej zbliżonej do oryginału.
Muszę popracować przede wszystkim nad kremem.

A tym czasem życzę wszystkim SMACZNEGO ;*

31 sierpnia 2017

Krem z żółtej cukinii /wyk. w TM/




Składniki:

100 g masła klarowanego
70 g pora /zielonej części/
800 g warzyw /w tym żółta cukinia, marchew, pietruszka, seler/
600 g wody lub bulionu
sól, pieprz do smaku
mleko kokosowe do zabielenia

Pora pokroić, przełożyć do naczynia miksującego, dodać masło.
Dusić 10 min. / varoma / obr. 1.
Warzywa umyć, korzeniowe obrać, wszystkie pokroić na mniejsze kawałki.
Dodać do pora.
Wlać wodę lub bulion.
Gotować 25 min / 95 st. C / obr. 1.
Doprawić do smaku, zabielić mlekiem.
Zmiksować ok. 20 s / obr. 10 stopniowo zwiększając obroty.


Gotowe;*

Chleb bezglutenowy 2




Przedstawiam inną odsłonę chleba na bazie mąk bezglutenowych z dodatkiem skrobi.
Moim skromnym zdaniem jest lepszy od poprzedniego, 
jest bardziej wilgotny i sprężysty, a to za sprawą /tak myślę/ mąki lnianej. 
Nigdy nie byłam jej miłośniczką ze względu na smak, 
ale tak niewielki dodatek nie zmienił smaku samego chleba, a za to wyszła świetna struktura.


Składniki:

150 g mąki kukurydzianej
100 g mąki ryżowej
50 g skrobi z tapioki
50 g mąki lnianej
50 g mąki kasztanowej
15 g suchych drożdży
1 łyżeczka soli
500 g letniej wody

ulubione dodatki, u mnie: kminek, pestki słonecznika i dyni 




Suche składniki wymieszać, powoli dodawać wodę i mieszać sylikonową łopatką.
Konsystencja gotowego ciasta jest zbliżona do ciasta chleba pszennego.
Na koniec dodać ulubione dodatki, ponownie wymieszać.




Miskę zakryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Następnie przełożyć do formy, wierzch ciasta wygładzić nawilżoną łopatką.
Wstawić do nagrzanego do 40 st. C. piekarnika.
Odczekać aż wyrośnie, po czym zwiększyć temperaturę do 240 st. C bez wyciągania foremki.
Po osiągnięciu tej temperatury zmniejszyć do 180 st. C i piec ok. 1 godzinę.
Chleb będzie gotowy jak tylko po postukaniu go usłyszymy głuchy odgłos.

Wyjąć z formy od razu i wystudzić na kratce.


;*

19 sierpnia 2017

Kokosowa pianka z chia




Przepis pochodzi z tej strony.
Ptasie mleczko wykonałam z drobnymi zmianami i tylko te zmiany uwzględnię.
Wyszło pyszne, mile mnie zaskoczyło, więc z pewnością 
jeszcze nie raz zagości na moim stole.


Warstwa kakaowa:

ksylitol zamieniłam na miód do smaku
1 łyżka żelatyny
pominęłam cynamon


Warstwa biała:

5 łyżek wiórków kokosowych
2 łyżki żelatyny
aromat waniliowy
miód do smaku
zamiast 100 ml mleka dałam 200 ml wody bo nie miałam mleka




Całość wykonałam według przepisu autorki.
Ja tylko dodam ze swej strony, że białą warstwę zmiksowałam blenderem,
ponieważ zrobiły mi się grudki z nasion chia.


;*

18 sierpnia 2017

Brownie z cukinią, kremem kokosowym i borówkami /wyk. w TM/




Ciasto:

4 jajka
250 g cukinii bez skóry
4 banany bardzo dojrzałe / brązowe - po obraniu ok. 500 g
50 g masła klarowanego
60 g kakao
ok. 50 g mąki kokosowej sklepowej
aromat waniliowy opcjonalnie do smaku


Wszystkie składniki oprócz mąki włożyć do naczynia miksującego.
Zmiksować na gładko ok. 30 s / obr. / 10.
Dodać mąkę, wymieszać kolejne 30 s / obr. 4.
Odczekać chwilę, aż mąka wchłonie wilgoć i sprawdzić konsystencję.
Ciasto musi być papkowate, jak bardzo gęsta śmietana.
Ewentualnie dosypać jeszcze trochę mąki, tylko ostrożnie, żeby nie wyszło za gęste.

Ciasto przelać do okrągłej formy.
/u mnie sylikonowa, więc nie wykładałam jej papierem/
Piec 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C, funkcja góra - dół.
Wyjąć i odstawić do całkowitego wystudzenia.
Ciasto musi być zimne.




Krem kokosowy:

śmietanka kokosowa z jednej puszki dobrze schłodzonego mleka, tylko ta twarda część.
aromat waniliowy - ilość w/g uznania
4 łyżeczki ksylitolu / lub w/g uznania
2 płaskie łyżeczki żelatyny
60 ml wrzącej wody.


Żelatynę rozpuścić w wodzie, odstawić do całkowitego wystudzenia.
Śmietankę ubić z ksylitolem przy pomocy ręcznej trzepaczki, dodać aromat i żelatynę, 
wymieszać, przełożyć na ciasto.


Dodatkowo:

borówki /ilość według uznania/
4 łyżeczki żelatyny
4 łyżeczki ksylitolu / lub w/g uznania
180 ml. wrzącej wody




Żelatynę rozpuścić razem z ksylitolem, odstawić do całkowitego wystudzenia.

Na kokosowy krem ułożyć borówki.
Polać tężejącą słodką żelatyną.
Ciasto wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.

Część ciemna wyszła bardzo delikatna, wilgotna, nie za słodka.
A część biała z owocami świetnie dopełniła całość.
Jak dla mnie strzał w dziesiątkę, chociaż następnym razem zrobię ciasto z połowy
składników a krem kokosowy z podwójnej ilości, ciekawe jak wyjdzie.


 ;*